Ból rozstania

2aZdarza się, że nawet najlepsi z nas mają kłopoty ze zobowiązaniami. Czasami zaskakują nas te zobowiązania i chcielibyśmy się od nich uwolnić. Związki międzyludzkie są trudne a mimo to czasami zobowiązujemy się do dziwnych rzeczy. Dlatego niekiedy musimy dostać bolesną nauczkę, by wiązać się trochę ostrożniej.

Trzeba otwarcie powiedzieć, że gejowski świat to nie tylko kolorowe parady, jednorożce, szczęśliwość po wsze czasy albo chociażby wspaniałomyślność szarości dnia codziennego. Świat (generalnie) to również mroczne i niebezpieczne zakamarki. Świat rozstań, depresji, niespełnionych nadziei i przepłakanych nocy.

Ten wpis dedykuje mojemu drogiemu przyjacielowi K.

Zacznijmy od rozstań bo większość z nas (jeśli nie wszyscy) przerabiała je.
Do dziś pamiętam moje pierwsze rozstanie. Pamiętam tą mieszankę uczuć, tą bezradność, zawiedzenie, złość, smutek, zaskoczenie i wszechobecną pustkę. Pustkę przez którą do wnętrza mnie wlewał się chłód. Gdzieś na wysokości klatki piersiowej czułem brak. Dziura wielkości pięści  sprawiała, że chłód sączący się do wewnątrz mnie powodował fizyczny ból, choć przecież fizycznie wszystko było ok.

Wszyscy znamy to uczucie. Nic przyjemnego.

Płakałem wtedy cały tydzień o ile nie dłużej. Opuściłem się wtedy w szkole, nie jadłem, nie wychodziłem z pokoju, nie komunikowałem się ze światem zewnętrznym. Spałem – płakałem – spałem. Pierwszy prysznic wziąłem po 5 dniach niewychodzenia z łóżka. Typowy objaw nieudanej miłości.
I dokładnie tak jak śpiewała kiedyś Monika Brodka:

Kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć.
Moje serce kiedyś złamane mocniej kocha dziś…

Wiele osób na Twojej drodze poradzi Ci byś zapomniał i ruszył dalej. Powiedzą, że ‚Jego strata, miał fajnego faceta’ albo ‚znajdziesz lepszego’. Może i tak, może mają rację ALE! – poradzę Ci tylko jedno – przetraw to (bo nie jestem zwolennikiem klepania po ramieniu i mówieniu, że ‚będzie dobrze‚). Jeśli czujesz że musisz płakać – przepłacz to. Jeśli jesteś zły – rozładuj energię na siłowni/basenie. Chcesz wykrzyczeć światu że jest chujowy? – Krzycz! Nie zostawiaj sprawy otwartej. Potem usiądź i spokojnie zamknij tą część Twojego życia raz na zawsze. Niezamknięte sprawy będą się paprać i ciągnąć za Tobą jeszcze przez wiele lat.

Ważne by odbyć małą żałobę, odreagować, posprzątać syf który został i dopiero ruszyć dalej. Ważne by zacząć od początku bez powracania do przeszłości. Oczywiście syf po poprzednich związkach mimo naszych najszczerszych chęci wciąż będzie gdzieś ukradkiem dawał nam się we znaki ale niech to będzie swego rodzaju ‚przypominacz’ – jak ma nie być w przyszłym/obecnym związku.

Niestety nie ma złotego środka na wszystkie rozstania. Nie ma odpowiedzi jak z godnością odejść od partnera. Nie ma rady jak szybko zagoić rany po porzuceniu. Co człowiek to historia. Jedno jest pewne:

Prawdziwą klasę człowieka poznasz dopiero po tym jak odnosi się do Ciebie po waszym rozstaniu

 

PS. Doświadczyłeś rozstania? Masz rady jak się po nim ‚pozbierać?’
Napisz o tym w komentarzu, może komuś pomożesz.

 

 

fot. Google
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s