Ból rozstania

2aZdarza się, że nawet najlepsi z nas mają kłopoty ze zobowiązaniami. Czasami zaskakują nas te zobowiązania i chcielibyśmy się od nich uwolnić. Związki międzyludzkie są trudne a mimo to czasami zobowiązujemy się do dziwnych rzeczy. Dlatego niekiedy musimy dostać bolesną nauczkę, by wiązać się trochę ostrożniej.

Czytaj dalej

Reklamy

Cel: związek, sex, rozmowa

aprilkiss2

Nasz świat ma fioła na punkcie miłości, czemu wiec aż tylu gejów ma problem z znalezieniem fajnej relacji? Nie ma co ukrywać że znalezienie partnera do związku w społeczności LGBT+ jest nieco trudniejsze, szczególnie, że coraz częściej słyszy się że ‚geje nie są zdolni do kochania’ albo ‚monogamia jest przereklamowana’.

Czytaj dalej

Związek z obcokrajowcem

mix6
Jako ktoś kto spotykał się z kilkoma obcokrajowcami a obecnie jest w związku z jednym z nich, muszę przyznać, że każda znajomość miała dość podobny wzór. Oczywiście, każdy z tych facetów był wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju, jednak lepsze i gorsze dni wyglądały dość podobnie. Jeśli jesteś jednym z tych, których partner jest obcokrajowcem, z pewnością wiesz, że ma to swoje plusy i minusy.
Po pierwsze. Problemy.
Zdecydowanie trzeba słuchać bardziej, uważniej i z pasją.
W tym kontekście słyszeć i słuchać robi naprawdę ogromną różnicę, szczególnie jeśli posługujecie się na co dzień językiem angielskim. Błędy językowe i tworzenia nowych słów to rzeczy na porządku dziennym. Coraz częściej też wplatacie zwroty w językach ojczystych. Suma summarum posługujecie się trzema językami. Gdzie łatwo o niezrozumienie.
+szkolicie swój język
-bariera zrozumienia

mix7
Dwa. Polityka
Trzeba uważać by rozmowy o polityce nie skończyły się kłótnią.
Nie jestem jakoś szczególnie związany z polityką, na początku mojej znajomości z obecnym partnerem bywało, że przy whisky dyskutowaliśmy o proamerykańskiej i prorosyjskiej polityce. Po kilku ognistych kłótniach postanowiliśmy nigdy nie rozmawiać o polityce. Proponuje Wam to samo.
+możesz być na bieżąco z polityką międzynarodową
-armagedom w domu

Trzy. Czas i religia.
Dzięki temu, że pochodzimy z krajów o różnych strefach czasowych  a dodatkowo mieszkamy w UK  obchodziliśmy sylwestra 4 razy 😉 Oglądałem Jak Putin przemawia do narodu, widziałem jak Łotewski prezydent śle życzenia, słuchałem jak Boys śpiewa Biele Jerozy w Polskiej tv i celebrowałem Londyński nowy rok. Trzeba też pamiętać o różnicach w celebrowaniu różnych innych świąt
+wiele opcji do świętowania
-czasem jednemu albo drugiemu bardziej zależy na jakimś święcie

mix1
Cztery. Odwiedziny rodziny.
Wyjazd do rodziny Twojego partnera może być stresujący ale gdy dodatkowo dodasz do tego nieznajomość języka, za każdym razem gdy oni rozmawiają a potem wybuchają śmiechem masz wrażenie, że śmieją się z ciebie – tak, czasem żartują ale generalnie najczęściej śmiech nie ma nic wspólnego z Tobą, to tylko twoje wyobrażenie.
+jakkolwiek by nie było zyskujesz dodatkową rodzinę
-bardzo często wszystko musi być przetłumaczone przez twojego partnera, co zabiera czas

Pięć. Podróże.
Ze względu na to, że nasze rodziny są rozrzucone po europie możemy planować wyjazdy z dużym wyprzedzeniem by odwiedzić ich wszystkich,
+ nie musimy wydawać pieniędzy na noclegi
– musisz jeść specialności kulinarne, które ci zupełnie nie smakują ale ktoś ugotował to specialnie dla ciebie

mix8
Sześć. Przyjaciele.
Kto jak kto ale Twoi przyjaciele koniecznie chcą poznać a potem spotykac możliwie najczęściej Twojego partnera bo jest to dla nich coś dość ciekawe a poztym lubią rozmawiać w obcym języku.
+ przyjaciele zawsze będą dbali o twojego partnera, czasem nawet bardziej niż o ciebie
– podczas każdej imprezy, znajdzie się ktoś kto będzie spieral się kto wypije więcej wódki

Siedem. Sex.
Co jak co ale seks z obcokrajowcem jest dla wielu elementem, który sprawia, że robi się gorąco a krew dopływa w dolne partie ciała gdy przed oczami niczym fajerweki strzelają obrazy o pozycjach, możliwościach i szaleńczych pocałunkach. Dla wielu ‚niepolak’ to afrodyzjak. I tutaj zostaię tylko
+ mój obcokrajowiec jest dla mnie afrodyzjakiem 😉

mix5

Masz chłopaka z zagranicy? Podziel się swoimi przemyśleniami. Zapomniałem czegoś dodać? Daj znać w komentarzu 😉

i pytanie na koniec:

 

Zdrada w związku

wwq
Wszyscy mamy nadzieję, że uda nam się znaleźć tego jedynego faceta, który zostanie z nami do końca życia. Wyobrażamy sobie sielankowe życie pełne tylko wspaniale pozytywnych wydarzeń. Widzimy piękne obrazy dalekich podróży, błękitnych fal, palm i drinków z parasolkami. Wszystko to u boku cudownie przystojnego faceta z olśniewającym śnieżnobiałym uśmiechem, czarującym spojrzeniem i doskonale wyrzeźbionym sześciopakiem.

W końcu zakochujemy się w naszym księciu z bajki, którego znaleźliśmy i mimo, że odbiega on od wizerunku naszej szalonej wyobraźni nieustannie opływamy w oceanie endorfin, a szczęścia nie ma końca. Związek trzyma się bardzo dobrze, kochacie się. Mijają miesiące a potem lata, jesteś pewien że twój chłopak to TEN z którym chcesz być już na zawsze. Co roku święta spędzacie u rodziców, na każde urodziny zaprasza was jego siostra, wspólnie jeździcie na wakacje. Niczego ci do szczęścia więcej nie potrzeba.

bedtime1

I wszystko komplikuje się pewnego dnia gdy wychodzisz na imprezę na której poznajesz dzięki znajomym faceta z którym bawisz się całą noc bez podtekstów seksualnych za to z dużą ilością alkoholu.  Upiłeś się tak bardzo, że ostatnie co pamiętasz to kolejne kolejki wódki na barze. Rano otwierasz oczy i orientujesz się, że jesteś w nieswoim łóżku a obok śpi facet którego poznałeś kilka godzin temu. Przespałeś się z nim, zapach zdrady wisi w powietrzu, masz kaca, również moralnego. Co teraz masz ze sobą zrobić? Jak poradzić sobie w tej sytuacji?

bedtime2

Opcje masz dwie:

Opcja 1.
Powiedz o wszystkim swojemu partnerowi.
W 80% związków kończy się to awanturą, płaczem, obelgami i ostatecznie rozstaniem. W Pozostałych 20% mimo że partnerzy decydują się na reperacje związku zaufanie nigdy nie zostaje odbudowane a ból zdradzonego partnera pozostaje na lata i odbija się na jakości relacji. Bądź gotów na miliony pytań i odpowiadaj na każde z nich spokojnie. Twój partner ma prawo wiedzieć wszystko co wydarzyło się tamtej nocy. Bądź szczery, przeproś. Bądź świadom,  że właśnie zniszczyłeś komuś zaufanie do ciebie. Pracuj nad związkiem dwa razy bardziej, dbaj o partnera jak nigdy dotąd, zrozum gdy temat będzie powracał, takie rzeczy nie przemijają szybko. Przygotuj się na częste podejrzenia, ze znowu zdradziłeś, przygotuj się na zazdrość o każdego faceta. Jeśli nie jesteś na to gotów to masz drugie rozwiązanie poniżej.

Opcja 2.
Nie mów o niczym partnerowi – sam dźwigaj ten ciężar.
To twój błąd, tylko ty jesteś odpowiedzialny za to co się wydarzyło. Będzie cię bolało i uciskało w klatce piersiowej, że nie jesteś szczery ale to cena ratowania związku, cena jaką musisz zapłacić tylko TY. Wiedza o tym że zdradziłeś jedynie sprawi przykrość partnerowi, zacznie on szukać w sobie przyczyn. Zacznie czuć się mniej atrakcyjny i niewystarczający dla ciebie, będzie czuł się gorszy.  Niech ta sytuacja będzie dla ciebie nauczką.

bedtime3

Żadna z tych opcji nie jest najlepsza, bo idealnym rozwiązaniem byłoby po prostu nie być w takiej sytuacji. Ale gdy już jesteś musisz podjąć jakieś kroki. Związek to relacja emocjonalna, niekiedy jednak musimy podjąć chłodne kalkulacje i zastanowić się co będzie dla związku lepsze, egoistyczne spojrzenie czasem bywa jedynym odpowiednim wyjściem.

A ty którą opcje byś wybrał? Przyznał byś się? Dlaczego? Napisz w komentarzu!

2017: Być lepszym facetem

laying-down-blackwithe

Być lepszym facetem, gejem, kochankiem, przyjacielem, bratem, kucharzem, słuchaczem, mężem i generalnie sobą. Tego Wam życzę w nowym roku (i sobie też oczywiście). Żebyście mieli siłę trzymać się swoich postanowień, żebyście mimo przeciwności losu wciąż byli fajnymi ludźmi. Żebyście kochali i byli kochani, żeby nie brakowało wam wiary w dawanie kolejnej szansy gdy ktoś was zawiedzie. Żebyście nabrali siły i odwagi by walczyć o swoje i żeby coming outy były tylko pozytywne. Żeby związki były pełne radości a poszukiwacze drugiej połowy nie musieli czekać zbyt długo na tego jedynego/tą jedyną. Żeby ten rok był dla nas wszystkich powodem do radości i długo oczekiwanego wytchnienia. Żeby rodziny były pełne radości, żeby starczyło wszystkim pieniędzy, żeby nikt nie chorował. Żeby tolerancja oznaczała szacunek i zrozumienie, żeby otaczali Was ludzie sprzyjający. Żeby nadal chciało się Wam czytać moje wypociny. Żeby 2017 był rokiem zmian na lepsze – dla wszystkich.

Remi

Byłem Nim oczarowany

hat5Jego pięknie zbudowana klata lśniła w blasku refleksów odbijających się w wodzie. Krople wody spływały po całym ciele tak cudownie, że obraz wydawał się zwolnić do prędkości slow motion, silnymi rękoma zagarniał swoje blond włosy do tyłu a jego niebieskie oczy były niczym błękit nieba nad słoneczną Hiszpanią. Wyglądał jak  ze snu, które kotłowały się w mojej głowie od młodzieńczych lat. Silny, przystojny i nieprzyzwoicie seksowny. Czytaj dalej

Zrobiłem sobie dobrze

pexel2a

Na początku znosiłem ten stan dość dobrze, choć chodziłem wk*iony”, potem było już tylko gorzej. Zamartwiałem się na zapas, stresowałem tak bardzo, że po nocach nie mogłem spać, wiele razy w sytuacji apogeum stresu, krew zaczynała lecieć ciurkiem z nosa. Byłem wiecznie poirytowany a małe nieporozumienia przeradzały się w ciągu kilku sekund w nieokiełznane awantury. Przestałem mieć ochotę na seks z partnerem, za to uciekłem w filmy xxx, zamknąłem się w sobie dość znacznie. To był efekt pracy w miejscu, którego nie lubiłem, z ludźmi, których mentalności nie rozumiałem.To był ewidentny dowód na to że za bardzo wszystkim dookoła się przejmuję. Martwiłem się totalnie wszystkim, a co gorsza martwiłem się rzeczami na które wpływu nie miałem. Nie spałem myśląc o zdrowiu mamy, potem odtwarzałem w głowie wszelkie złe chwile z całego dnia w pracy, przeklinałem sam siebie za wszystkie życiowe błędy z przeszłości. W myślach niejednokrotnie rugałem siebie jak przedszkolaka.

Chcąc cos zmienić w kwestii pracy, zatrudniłem się w jednym z najdroższych domów handlowych w Londynie, mając nadzieję, że ‚tu będzie lepiej’ – było. Finansowo to miejsce gdzie spokojnie mogłeś pracować latami. Gdy co miesiąc wpada ci do kieszeni w dobrych miesiącach jakieś 3tys funtów to wiesz, że możesz wieść spokojne życie bez zmartwień – przynajmniej teoretycznie. Dopiero po czasie zrozumiałem skąd tak duża rotacja ludzi. Pieniądze nie rekompensowały stresu, ludzie odchodzili albo zwalniali ich bezimienni szefowie z Head Office’u.

Tego dnia mój szef zawołał mnie do siebie informując że musimy porozmawiać. Nieco się zdziwiłem bo nie widziałem ani potrzeby ani powodu aby rozmawiać, myślałem że to standardowa procedura.
Gdy wszedłem do biura trzymał przed sobą kilka dokumentów. Zaczął informować o polityce firmy, regulaminie i tym, że jakiś czas temu zamontowali ukryte kamery ‚gdzieniegdzie’. Kiwałem głową przytakując, że rozumiem, że regulamin jest mi znany i że wszystko wg mnie jest okej. Wtedy też dotarło do mnie że przedstawia mi punkty które rzekomo złamałem. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nie miało nic takiego miejsca, na co on zareagował tylko ciszą. Oboje wiedzieliśmy, ze mam rację ale decyzja o moim zwolnieniu zapadła wiele dni temu ( w sumie oprócz mnie zwolnili też tego dnia około 9 osób).  Pamiętam, że milczeliśmy jakoś z 1-2 minuty a we mnie szalały uczucia gniewu, rozżalenia i bezsilności. Chwilę później ochrona zabrała mi kartę dostępu i wyprowadziła z budynku.

To był ten moment.
Moment zmian, decyzji, przewartościowania świata. Zadzwoniłem do swojej przyjaciółki, pojechałem do niej odpocząć. Kasia (bo tak jej na imię) mieszka w pięknej małej wiosce na wschodzie Anglii, popiliśmy, pobawiliśmy się w miejscowych pubach i przestałem wmawiać sobie, że praca i pieniądze są ważniejsze niż rodzina, przyjaciele i spokój ducha. Wtedy też obiecałem sobie że koniec z pogonią za tym, koniec z stresem i upokarzaniem samego siebie. Postanowiłem że zrobię sobie wakacje ‚od wszystkiego’, nie pracowałem kilka miesięcy, pojechałem do Niemiec odwiedzić rodzinę, spotkać się z przyjaciółmi z Polski, i z chłopakiem na wakacje do Hiszpanii, zamieszkaliśmy razem, dałem sobie w końcu ‚na luz’. Dotarło do mnie, że nie ma sensu psuć sobie nerwów, zamartwiać rzeczami na które nie mam wpływu. Zdałem sobie sprawę, że mam prawo się mylić i popełniać błędy, dałem sobie też pozwolenie na życiowe ‚mam to w dupie’.

Dziś nie zarabiam super dużej kasy ale jestem w bliższych kontaktach z przyjaciółmi i co najważniejsze jestem spokojniejszy, śpię dobrze i chyba nawet jestem szczęśliwy. Zatem polecam nie zamartwiać się, nie dręczyć bez końca. Czasami odpuszczenie sobie jest najlepszym co możemy zrobić. Świata nie zmienimy, zmienić jedynie możemy swoje myślenie. Od tego wszystko się zaczyna.